Test Sportex


I część testu

Test wędziska karpiowego Sportex Specimen Carp HT Cross Winding 2,5 lbs 366 cm/12 ft



Wędziska karpiowe firmy Sportex mają już wyrobioną markę wśród karpiarzy i nie potrzebują dodatkowej reklamy. Mamy okazję przetestować i opisać model Specimen Carp. Cena wędki, którą dostaliśmy do testów, to około 150 euro za model testowany. Postaram się opisać moje pierwsze wrażenia z testów w/w karpówki i mam nadzieję, że będę mógł również poznać jej właściwości podczas kontaktu z rybą.

Blank, akcja, parametry



Z tej serii firma Sportex proponuje trzy kije, 366 cm 2,5 lbs, 366 cm 3 lbs i 396 cm 3,5 lbs. Otrzymując do testów wędzisko o krzywej ugięcia 2,5 lbs, spodziewałem się, że to będzie miękka wędka o parabolicznej akcji. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu okazało się całkiem coś innego. Wysokiej klasy materiał, z którego wykonany jest blank wzmocniony oplotem na 170 cm dolnej długości wędziska, sprawia że akcja tej karpiówki jest raczej semiparaboliczna z dużym zapasem mocy w dolniku.









Moim zdaniem budowa i właściwości blanku tego wędziska są najmocniejszą stroną tego modelu. Blank ma kolor ciemnej zieleni, a zastosowany wzmacniający oplot uatrakcyjnia wizualne wrażenie testowanego kija. Wędzisko jest dwuczęściowe, złącze jest typu nasadowego, a blank pokryty lakierem.



Przelotki, uchwyt kołowrotka, pianka





Siedem przelotek typu Sic, pierwsza o śr. 30 mm, a następne odpowiednio 25 mm, 20 mm, 15 mm, 12 mm, 9 mm i szczytowa 8mm, zamocowane są na podwójnych stopkach. Wędzisko to nie jest przeznaczone do bardzo dalekich rzutów, zatem wielkość przelotek i ich liczba (7) na blanku o długości 366 cm jest prawidłowa, i polepsza tylko wykorzystanie znakomitych właściwości materiału, z którego są zrobione.



Moim zdaniem, oplot w kolorze ciemnoniebieskim, którym przymocowane są przelotki do blanku, nieco psuje atrakcyjny wygląd tej karpiówki. Pianka, z której zrobione są rękojeście nie budzi zastrzeżeń i jest dobrej jakości. Co do uchwytu kołowrotka (mieści kolowrotek typu Big Pit), to wędzisko w tej cenie powinno go mieć trochę lepszej jakości.





Pierwszy test nad wodą



Pierwsze rzuty za pomocą wędziska z kołowrotkiem Daiwa Emblem z żyłką o średnicy 0,35 mm, pokazały, że na blanku o krzywej 2,5 lbs obciążenie 90 g, nie zrobiło większego wrażenia. Jestem ciekawy jakie właściwości rzutowe posiada model 3 lbs, skoro testowany 2,5 lbs spisuje się bardzo dobrze na obciążeniu przekraczający jego parametry (extra blank !). Bardzo dobrze pokazuje pracę karpiówki Sportex zdjęcie, na którym poddałem ją obciążeniu 0,5 kg. W najbliższym czasie postaram się poddać to wędzisko dokładniejszym testom nad wodą, przede wszystkim rzutowym jak i mam nadzieję podczas holu, wyniki przedstawię w drugiej części testu.



Podsumowanie testu

Moje pierwsze wrażenia z testu są jak najbardziej pozytywne. Niewątpliwie blank tego wędziska jest jego największym atutem. Karpiówki tego typu określam jako ,, kije z duszą", szybkie przy wyrzucie, doskonale pracujące podczas holu i z zapasem mocy w dolniku, coś w rodzaju ,,3 in 1". W tym przedziale cenowym wędka ta ma bardzo dużą konkurencję, która na pewno wygrywa z nią w kategorii ,,bajery" t.j. dopracowanie szczegółów, uchwyt kołowrotka oraz atrakcyjność wizualna. Natomiast kij Sportex Specimen Carp to być może nieefektownie wykończone wędzisko, jednak z dobrych materiałów oraz co podkreślałem już kilka razy wcześniej ze znakomitym blankiem !!! którego nie powstydziłyby się wędziska z dużo wyższej półki.





II część testu

Podczas urlopu mogłem dokładniej sprawdzić walory użytkowe tego wędziska oraz jego zalety i wady w praktyce czyli na ,,polu bitwy" łowiąc na nie dwa karpie o wadze 2kg i 9,60kg. Łowiłem w trudnych warunkach (duże ilości grążela) używając ciężarka 80 gramowego. Zestawy musiały być zarzucane bardzo dokładnie w miejsca wolne od roślin. Mimo że jestem zwolennikiem wywózki którą stosuję umieszczając zestawy nawet na odległość 50 m i dawno nie rzucałem, to wykonywałem z pomocą tego wędziska bardzo celne rzuty. Kilka razy posyłałem swój zestaw w wybrane miejsce z workiem rozpuszczalnym, nie sprawiało to tej karpiówce większego kłopotu z ograniczeniem oczywiście odległości rzutu co jest chyba zrozumiałe.


Teraz kilka słów o zachowaniu się tej wędki podczas holu. Pierwszy złowiony na nią karp ważył 2kg i jego hol trwał dosłownie chwilkę, co oczywiście nie mogło nawet w najmniejszym stopniu dać wykazać się tej wędce. Dwa brania większych ryb (6,30kg i 7,25kg) miałem z lewej strony zanęconego miejsca na swoją karpiówkę i ostatniej nocy postanowiłem zamienić wędziska na podpórkach z nadzieją że na Sportexa weźmie w końcu większa sztuka. W oczekiwaniu całą noc na branie powoli zacząłem wątpić czy będę je miał.


Jednak o 3:30 mam odjazd właśnie na lewej wędce (Sportex). Karp z takim impetem ruszył w kierunku grążeli że nie miałem nawet czasu na nałożenie obuwia i wyskoczyłem z namiotu w skarpetkach prosto w błoto. Żeby nie moja szybka reakcja i siłowe zatrzymanie karpia dosłownie mm przed grążelami to nie wiem czy nie stracił tej ryby. Rozpocząłem siłowe pompowanie wędziskiem uważając aby karp nie wpakował się w rośliny które miał po bokach w bardzo bliskiej odległości. Wyprowadzając rybę na bezpieczniejszą wodę poczułem że słabnie co było wynikiem mojego zdecydowanego holu. Najbliższe zaczepy miała w odległości około 15 m i myślałem że straciła już wszystkie siły które pomogłyby jej na dotarcie do nich, jednak gdy przygotowywałem podbierak nastąpił pierwszy z trzech niespodziewanych zrywów karpia właśnie w ich kierunku. Była to jego ostatnia szansa, dlatego też ja również postawiłem wszystko na jedną kartę i patrząc tylko na wędzisko oraz dokręcając hamulec kołowrotka postanowiłem zatrzymać tą żywą torpedę. Karp przepłyną przez pierwsze grążele po czym na skutek stawianego przeze mnie i wędzisko oporu zawrócił w stronę brzegu. Dwa kolejne nie mniej groźne odjazdy, skończyły się tak samo jak pierwszy z tym że już w odległości około 1m od roślin.


Ostatnie figle karpia przy podbieraku były już miękko amortyzowane przez wędzisko, a po całym emocjonującym holu nie czułem zmęczenia rąk co jest z pewnością zasługą tylko 300gr wagi tej karpiówki. Złowiony karp ważył 9,60kg, a smukła budowa ciała tłumaczy jego niesamowitą siłę podczas holu. Tak więc szczęśliwie dla mnie i dla przebiegu testu karpiówki Sportex karp wziął właśnie na nią i z jej pomocą szczęśliwie zakończył się hol największej złowionej przeze mnie sztuki w tym sezonie.

Podsumowanie testu

Podsumowując cały test wędziska Specimen Carp HT Cross Winding 366cm 2,5lbs firmy Sportex postaram się określić przeznaczenie testowanego modelu. Moim zdanie jest to najmocniejszy kij o krzywej ugięcia 2,5lbs jaki do tej pory miałem w ręku. Doskonale się nadaje do operowania zestawem w odległości do 90m. Na łowiskach o niewielkiej liczbie zaczepów można nim powstrzymać szaleńcze odjazdy nawet największej ryby. Jednak w zarośniętym i pełnym zaczepów zbiorniku w walce z 15 kg karpiem jego moc mogła by nie wystarczyć, a hol zakończyć się zaparkowaniem ryby w zawadach. Dużym plusem tego wędziska jest jego waga i przede wszystkim cienki wysokiej klasy blank oraz jego budowa (oplot na 170 cm dolnej części). Tak więc jak już pisałem w I części testu nie jest to wędzisko do bardzo dalekich rzutów a po II części testu mogę jeszcze dodać że jego przeznaczeniem nie są również trudne łowiska (pełne zaczepów). Kij ten polecam łowiącym w niewielkich zbiornikach i na średnich dystansach oraz osobom które szukają niezapomnianych wrażeń podczas holu, potrzebując jednak rezerwy mocy która przyda się w walce z okazem. Największą zaś wadą tej karpiówki jest jej cena (około 150 euro), natomiast duża konkurencja na rynku powoduje że jest to kij dla koneserów z zasobnym portfelem, którym polecam zakup tej karpiówki jako świetne wędzisko do markera.

Dziękuję firmie Sportex za możliwość testowania tego wędziska Marcin Krajewski.
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama